blog.etransport.pl
Wspomnienia z A4 - okiem patrolowca
  
Ten pierwszy dzień...
2016-10-12
Witajcie,

Daty pierwszego dnia swojej pracy w patrolu niestety nie pamiętam, chociaż na pewno było to w połowie września 2012r

O tym, że mam być w pracy tego dnia, dowiedziałem się po telefonie dyżurnego, który to wykonał go dość stanowczo, jednocześnie dając do zrozumienia, że mam w podskokach przybyć na bazę Obwodu Utrzymania Autostrady w Gogolinie. Dzień wcześniej, Pani sekretarka miała zadzwonić i poinformować mnie o fakcie rozpoczęcia pracy, no ale jak to w życiu bywa... zapomniała :)

Po dotarciu na miejsce, moim oczom ukazała się wielka powierzchnia wypełniona budynkiem głównym,   wielkim placem parkingowym pośrodku, myjnią, igloo, oraz rzędem garaży z warsztatem. Zostałem zaproszony do środka, do pokoju dyżurnego (później nazwaliśmy go pokój zwierzeń), odebrałem lśniący strój barwy pomarańczowej, glanc nówki buty, rękawice i zostałem pobłogosławiony. Po czym dyżurny oznajmił mi to:
"Panie Wojtku, to jest pan Norbert, będzie Pan z nim jeździł na patrole. Dziękuje, miłego dnia, do zobaczenia"
Myślę sobie, no dobra, co mi tam. Wsiadłem i pojechaliśmy. Podjeżdżamy pod szlabany przy wjeździe na autostradę, słyszymy "pik" z urządzenia ViaAuto i dupa. Nie podnoszą się, nawet nie drgnęły. Trzeba zapłacić z własnej kieszeni i wtedy się otworzą. Pytacie pewnie, po co służbie utrzymania autostrady potrzebne jest ViaAuto? No po to, żeby również płacić za przejazdy. Ot taki paradoks i nie było, że boli.
Nie będę Was zanudzał szczegółami patrolu, bo nic ekscytującego się nie zdarzyło, po za zebraniem kilku opon z pobocza, załataniu dziur w płocie, ogólnym objeździe i ujrzeniu na własne oczy jak i gdzie trzeba jeździć by wypełnić dzienny rozkład patroli.

Trochę teraz napisze o bazie i o obstawie pracowniczej.
Baza OUA. Na parterze mieściły się pokoje socjalne dla pracowników; sala ze stołami, szafkami kuchennymi. Z biegiem czasu sami sobie ją wyposażaliśmy w sprzęt AGD i RTV by móc normalnie funkcjonować podczas dyżurów, które trwały 12h. Obok niej sala z łóżkami. Były również prysznice, suszarnia i wiadomo szafki pracownicze. Na piętrze, królestwo swoje, mieli pracownicy GDDKiA.
W innym budynku była myjnia z Karcherem. Na drugim końcu terenu, znajdowało się Igloo na sól drogową, w której mieściło się około 3 tys ton soli. Wzdłuż płotu stały garaże na 15 stanowisk, z których 10 było przeznaczone na duże maszyny. Tuż obok dwa stanowiska w warsztacie.

Pracownicy:
Na jednej zmianie, obowiązkowo musiały być następujące osoby:
Dyżurny OUA, 2x 2 osoby z patrolu, oraz 1x2 osoby z brygady interwencyjnej.
Dyżurny siedział w pokoju na bazie i pił kawki, herbatki i inne barszczyki.
Patrole lotne, wyruszały w trasę, robiły objazd, sprawdzały stan autostrady pod kątem bezpieczeństwa i zagrożeń w ruchu.
Brygada interwencyjna wykorzystywana była w różnych sytuacjach (wypadki, wycieki, naprawy etc). Żeby było fair wobec innych, również brali udział w patrolach. 

W skrócie napiszę: patrolowanie autostrady pod kątem zagrożeń i bezpieczeństwa polegało głównie na jeździe pasem awaryjnym z prędkością około 40-50km/h i wypatrywaniu uchybień takich jak: dziura w płocie, skrzywiony słupek U1-a/b, brak cyfr na słupkach kilometrażowych, uszkodzone bariery, sprzątanie Świata, zbieranie opon, pomaganie ludziom w różnych przypadkach, zabezpieczanie miejsc kolizji/ wypadków, udzielanie pierwszej pomocy, wzywanie pomocy drogowej,   użyczanie narzędzi itp itd
Napiszę na moim przykładzie. Jeśli ktoś dla mnie był normalny to chętnie pomagałem. Natomiast gdy trafił się zwykły wredny chuj, czy inny sebix w Beemce na gazie i zgrywał kozaka, to cóż... lawety na autostradzie się ceniły...
Generalnie lubiłem pomagać i niekiedy zwykły uśmiech i zwyczajne dziękuję dawały więcej,   niż jakieś tam "podziękowania pieniężne", które ludzie niejednokrotnie mi wręczali sami.
Trochę się rozpisałem, a zaraz do pracy muszę jechać.

Może jest coś, o co chcielibyście mnie zapytać? Chętnie odpowiem :)

VojtasLubin
Wasze komentarze (2) »
Kinia_etransport.pl
(2016-10-13 14:35:02)
Faktycznie jakaś paranoja (wg mnie), że służby autostradowe muszą również płacić za
przejazd autostradą, którą mają w danym momencie patrolować, nadzorować i takie
tam...
trucking
(2016-10-16 12:58:34)
Nie sposób nie zgodzić się z Kinią... auto patrolujące autostradę płaci za
przejazd... ? Chore... Vojtas, pytań do Ciebie nasuwa się mnóstwo, opisuj wszystko
co uznasz za warte opisania, krytyką (ewentualną) się nie przejmuj, nie patrz co
chcielibyśmy przeczytać, tylko co Ty chcesz napisać, to Twój blog...
Czekamy ; ) ; )
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Przeczytaj inne teksty Vojtasa

VojtasLubin o sobie

Witam, ciężko tak pisać o sobie. Nigdy nie wiem, co powinienem a czego nie. Spróbuję od najprostszych rzeczy. Mam na imię Wojtek, mam 27 lat, aktualnie mieszkam w Anglii. Z zawodu kucharz, lecz w swoim życiu podejmowałem się różnych profesji. Aktualnie pracuję jako kierowca. Jednym z dłuższych epizodów w moim życiu, był bez wątpienia okres w którym pracowałem jako pracownik patrolu na A4 w woj. opolskim. (nie mylić z pracą policjanta). Mogę rzec, że w pewnym sensie byłem z tą pracą związany syndromem sztokholmskim. Mam wiele dobrych, jak i dużo złych wspomnień, które zostaną ze mną do końca życia...