blog.etransport.pl
Wspomnienia z A4 - okiem patrolowca
  
Na dżem dobry...
2016-10-05
Witam serdecznie..
Zżera mnie nieziemska trema, dlatego że będzie to mój pierwszy autorski blog i to jeszcze w tak wielkim i znanym serwisie transportowym dla wszystkich, którzy jakkolwiek związani są z dziedzinami przewozu rzeczy bądź ludzi...
Nie wiem od czego zacząć, więc może zacznę od idei tego bloga.
Postaram Wam się przybliżyć, co za tym idzie podzielić swoimi wspomnieniami/ doświadczeniami po prawie 3 letniej pracy na autostradzie A4 w rejonie opolskim na stanowisku pracownika patrolu autostrady przy kompleksowym jej utrzymaniu. Jeśli mam być dokładniejszy, to moje obowiązki zaczynały się od 238km do 283km. Łącznie 45km, mnożąc to razy dwa(ponieważ trzeba było jeździć w te i we w te), daje nam sumę 90km.
90 kilometrów, w których poznałem i doświadczyłem wiele. Śmiech, radość, żarty, ubaw, przez złość, agresję, wkurwienie, lekceważenie, lekkomyślność, głupotę, brak rozwagi... po ogromne ludzkie dramaty, charakteryzowane krzykiem, rykiem, płaczem, szałem, zagubieniem. Pojęcie śmierci też nie jest mi obce niestety i to nie tylko tej w wyniku wypadku. Również poprzez odebranie sobie życia.
Na pewno wspólnym mianownikiem tych wszystkich określeń, których użyłem powyżej jest brak wyobraźni, brawura i trwoga. Prawie za każdym razem się o tym przekonywałem, bo przypadków normalności było naprawdę niewiele.
Jeśli ten blog się przyjmie, a mam cichą nadzieję, że tak będzie, to chciałbym Wam przekazać nie tylko moje historie, ale również pragnąłbym zająć sie kwestiami bezpieczeństwa tj zachowaniem w danej sytuacji na drodze. W tym przypadku autostrady, choć pewnie i na innych rodzajach dróg też powinny moje rady posłużyć. Poruszę też drażliwy temat jakim jest odśnieżanie, choć zdaję sobie sprawę z fali nieprzychylnych komentarzy... No ale trudno, raz się żyje.
Jeśli chodzi o wypadki śmiertelne. Pozwólcie, że dopóki sam nie zdecyduję to nie będę o nich pisał. Raz, że z szacunku do zmarłych, a dwa... z mojego powodu. Ciężko je przeżyłem i trudno mi na razie o tym mówić.
To tyle słowem wstępu...  
Na zachętę dodaję moje słynne zdjęcie, z przymrużeniem oka, robione oczywiście w żartach :)

 
VojtasLubin
Wasze komentarze (6) »
Kinia_etransport.pl
(2016-10-05 16:26:44)
Wojtek, cieszę się bardzo z Twojego bloga. Czekałam niecierpliwie na Twój pierwszy
wpis :) Zastanawiasz się czy się przyjmie... jestem niemal pewna, że tak. Nie mówię
tego w ciemno (w razie gdyby ktoś zarzucał, że nie wiem o czym piszę) tylko po
zapoznaniu się z Twoimi tekstami, wspomnieniami. Ja wiem, że warto. Tematyka, którą
poruszysz... takiej jeszcze tu nie było, nie z perspektywy kogoś kto chociażby
sprząta ten bałagan po zdarzeniach na A4.
Odniosę się jeszcze do tego co napisałeś o sobie... z zawodu kucharz... nie byłabym
sobą gdybym nie wspomniała, że Kuchnia Kierowcy liczy na jakies przepisy dla
kierowców (tym bardziej, że jako kierowca wiesz też jakie są realia) :)

Zatem jeszcze raz Cię witam i... do dzieła Chłopaku! ; -)
nika0611
(2016-10-05 17:44:28)
Pozdrawiam patrol A4, pod koniec lipca zabezpieczaliscie moj zepsuty samochod (pompa
oleju mi poszla) na 240 ktoryms km w strone katowic. Dzieki wam bardzo jeszcze raz :)
trucking
(2016-10-05 20:34:47)
Fajnie będzie poczytać, jak autostrada wygląda z \"pobocza\", bo widoki z kabiny
każdy tu pewnie zna aż za dobrze ; ) przeczuwam sporo dyskusji... i dobrze, byle
były na poziomie ; )
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Przeczytaj inne teksty Vojtasa

VojtasLubin o sobie

Witam, ciężko tak pisać o sobie. Nigdy nie wiem, co powinienem a czego nie. Spróbuję od najprostszych rzeczy. Mam na imię Wojtek, mam 27 lat, aktualnie mieszkam w Anglii. Z zawodu kucharz, lecz w swoim życiu podejmowałem się różnych profesji. Aktualnie pracuję jako kierowca. Jednym z dłuższych epizodów w moim życiu, był bez wątpienia okres w którym pracowałem jako pracownik patrolu na A4 w woj. opolskim. (nie mylić z pracą policjanta). Mogę rzec, że w pewnym sensie byłem z tą pracą związany syndromem sztokholmskim. Mam wiele dobrych, jak i dużo złych wspomnień, które zostaną ze mną do końca życia...