blog.etransport.pl
Okiem Shellmy
  
Pochwała zimy.
2010-12-11
"Polepszenie warunków panujących na świecie nie zależy bezpośrednio od wiedzy naukowej, lecz od wprowadzenia w życie odwiecznych ideałów ludzkości."
Albert Einstein


Teoretycznie - łatwizna. Nie ma sprawy. Możemy ideały wprowadzać, tylko. .. o  "ideały" w świecie wypranym przez pop-media jest szalenie trudno. Miłość jest już powszechnie mylona z pornografią, zamiast prawdziwych uczuć są wirtualne przyjaźnie, zamiast wiedzy - przeglądarki internetowe, piękno jest kreowane przez fotoshop, a uczciwość - "praktykowana biernie". Liczą się sztuczne cycki, żarcie z puszki, kremy przeciwzmarszczkowe. Reasumując: na każdej płaszczyźnie życia - toksyny i blichtr.

Konsumpcyjny styl życia ogranicza się do tego, co wygodne. Ot, ewolucja;>



Zimo błogosławiona!

Przyszłaś, śniegiem sypnęłaś, lodem skułaś, harmonię zburzyłaś!
Kochana!

Saperki, połamane tipsy, łańcuchy, śnieg po kolana, sople zwisające z dachów, bolące grzbiety, problemy z komunikacją, spierzchnięte usta, czerwone uszy na głowach wstydzących się czapek... Przyroda górą!

I nawet wspomniana na wstępie wiedza naukowa i postęp techniczny nie zastąpią teraz "walki wręcz". Wyjście do osiedlowego sklepu urasta do rangi wielkiej wyprawy. Nagle trzeba na wszelki wypadek przewidzieć, co może przydać się przez kilka najbliższych dni. Żeby dotrzeć na czas do pracy, przychodzi mocno skracać nocny odpoczynek. Pod ciężką odzieżą wierzchnią ginie urok i seksapil. Eleganckie futra skrobią samochodowe szyby, tupiąc przy tym pociesznie szpilkami. Nawet najlepsze auto z napędem na cztery koła nie wyruszy w drogę, zanim nie przekopie się dostępu do garażu;>

A matka natura zdaje się z matczyną czułością szeptać do przeżartych komercją móżdżków: "Jestem, jeszcze trwam! I dla Waszego dobra przygotowałam te trudy i znoje, zamiecie, mrozy, ślizgawice! Obudźcie się z toksycznego marazmu i poczujcie prawdziwe życie!"





P.S. Szczerze współczuję ludziom, którzy bez dokuczliwości zimy znają, czym jest cierpienie, a sroga aura pogłębia ich krzywdę. Jednak powyższy tekst jest adresowany do zgoła innych odbiorców ;>










Shellma
Wasze komentarze (19) »
ginekolog-amator
(2010-12-12 20:11:04)
No tak... i gdzie to globalne ocieplenie? Kolejna błędna teoria ekooszołomów, a
raczej ekoterrorystów... albo jeszcze gorzej. Nie wiem, czy czytający te słowa
odbiorcy zdają sobie sprawe, że tzw "ruchy ekologiczne" są co najmniej
współodpowiedzialne za... śmierć około 40 MILIONÓW ludzi... W latach 60-tych walczono
z plagą malarii (przyczyna śmierci ok. 2 milionów ludzi ROCZNIE w strefie
tropikalnej, przeważnie dzieci do 5-tego roku życia) , a ściślej mówiąc z komarami -
widliszkami, roznosicielami zarodżców malarii tanim środkiem DDT. Handlowa nazwa
azotox, starsi może pamiętają, w Polsce w tamtym czasie też popularny środek. Truto
komary tak zawzięcie, że liczba śmiertelnych wypadków malarii spadła do kilkuset
rocznie. Jednak "ekolodzy" podnieśli alarm, bo... wykryto śladowe ilości DDT we
krwi... pingwinów na Antarktydzie. No i zaczęło się, protesty, blokady... zakazano
stosowania DDT, no i po kilku latach sytuacja wróciła do normy... czyli 2 milionów
zmarłych rocznie... razy kilkadziesiąt lat. No ale pingwiny podobno czują się lepiej.
Wybaczcie, że pisze może troche nie na temat, ale akurat ta sprawa wątrobe mi
gniotła... i prosze nie słuchać ślepo różnych "proroków" wieszczących "koniec świata"
już "Pojutrze"...
capri
(2010-12-12 20:27:15)
Shellma - romantycznie i na wysokich tonach... ale w oderwaniu od życia jednak...
chyba... Bo poza przypomnieniem o naszej małości względem Natury i wszystkimi
aspektami, które nam o tym przypominają... to zwyczajnie mniej bezpiecznie jest. Bo
że trudniej to jakby mniej istotne...
I czy panią ze sztucznym... czymśtam (paznokciami na przykład) złamana noga boli
mniej? Bo dla tych, o których wspominasz później, to już istny koniec świata.
Wstanę wcześniej, pojadę wolniej, dłużej... spóźnię się, że mam nienormowany czas
pracy, to może i problem żaden... Ze szpilek i tak nie zejdę ; )
A t o co we wstępie... o całej sztuczności świata tego... czy aby nie za mocno
przerysowane?
P. S. Zimy z założenia nie lubię, nie cierpię marznąć... więc może nie do końca
obiektywna jestem ; )
rudella
(2010-12-12 20:36:22)
Nie przeczę, że lekko oderwane. To takie swoiste "memento mori".
Nie przeczę, że jest mniej bezpiecznie. To ma jednak swoje plusy. Wymusza na
ludziach większą ostrożność. Koncentrowanie się "na krokach". Zwolnienie tempa.

Sama jestem zmarzluchem. Nie lubię marznąć, ale uważam, że zmienność pór roku
dobrze nam robi :-)
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Shellma o sobie

O mnie? Nie lubię pisać o sobie. Inni robią to za mnie. Dużo tego było, nie sposób ogarnąć:D. A że lubię cytaty, o to jeden z nich: "~Ł ysy (2009-06-03 12:55:44) Jednym słowem, prawda boli zakłamane owieczki. Shellma tak trzymaj, wal prosto w zakłamane patrzały. Jest to jedyny sposób dotarcia do hipokrytów.".