blog.etransport.pl
...wszystkie drogi prowadzą do ludzi. (spostrzeżenia jeżdżącego pod prąd)
  
Słowo
2016-08-12

                Słowo może być kluczem – „Prawda”. Może też być wytrychem „prawdopodobnie”. Zamek otworzymy i kluczem i wytrychem. Będzie otwarte, a kogo będzie obchodziło „jak”, „w jakim stylu”?

      Wielu z nas rzuca słowa na wiatr, bez refleksji. Wielu je cedzi,   jakby oszczędzali. Jeszcze u innych słowo wyprzedza myśl, bywa że o lata świetlne. Jedni traktują słowo jak brzytwę, ma być ostre i ma ranić. Są tacy którzy walą słowem jak maczugą, na oślep, bez pardonu, aby tylko przywalić, im mocniej i boleśniej – tym lepiej.  Ci  których słowa koją i leczą rany, ci których słowa są ciepłem – są niestety w mniejszości. Oni są cisi, nie krzyczą, słowo prawdziwe – wypowiadamy cicho, szeptem często. Kłamstwo jest głośne, nikt normalny, nikt kto szanuje innych nie kłamie szeptem. Szepcze za plecami szpieg, intrygant i kapuś, ale oni nie patrzą rozmówcy w oczy. Patrząc w oczy, szepcząc, kłamie  kochanka.

                Dlaczego o tym gadam? Co mi nagle do łba strzeliło? Ano, nic nadzwyczajnego. Nic o czym warto pamiętać.

                Jakie jest forum etransport, wiedzą wszyscy którzy z niego korzystają, ma tu zastosowanie powiedzenie Mikołaja Kopernika „Zły pieniądz wypiera dobry pieniądz”. Pamiętam  ... kilka lat temu, można było spokojnie prowadzić rozmowy – ciekawe i błahe,  o sprawach ważnych i nieistotnych. Gdy ktoś zadał pytanie – nawet niezbyt mądre, dostawał na nie odpowiedź, lepszą, gorszą ale dostawał. Dzisiaj pytający (w najlepszym razie) zostanie skierowany do psychiatry lub odesłany do szkoły. Nie twierdzę że nie było wtedy chamstwa, było ale … nie dominowało. Wielu forumowiczów przestało tu zaglądać, właśnie przez panujące teraz zasady. Z niektórymi mam kontakt, rozmawiamy i oni mówią wprost „nie wchodzę na etransport, bo szkodzi to mojemu zdrowiu”. Czy tak musi być? Czy nie można nic zrobić? Czy kilku awanturników może zdominować to miejsce?

                Niedawno pojawił się na tym portalu osobnik o wielu nickach, celowo nie używam zwrotu „o wielu twarzach”. Twarz mamy  jedną – ten jegomość nie ma żadnej. Nie wiem co nim kieruje, jakie ma plany, wiem że kreuje się na Jakuba Szelę polskiego transportu, wyznacza kto jest godny a kto nie. Wie z kim trzeba iść na wojnę a z kim zawrzeć sojusz. Zna się na wszystkim od ekonomii i matematyki zaczynając by na poezji i religii skończyć. Otóż osobnik ten nazwał mnie złodziejem. Stwierdził że teksty które od kilku lat tu publikuję – ukradłem. Nie przedstawił żadnych dowodów, podał jedynie tytuł nieistniejącej książki, następnie nazwisko autora który pisze coś zupełnie innego. Teoretycznie powinienem to zbyć milczeniem. Ale? On o tym krzyczy na wszystkich możliwych wątkach, widać że nauka Goebbelsa trafiła na podatny grunt „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. Inni forumowicze zaczęli się zastanawiać „może coś w tym jest?” „Może on wie co gada, bo gdyby tak nie było, to by nie gadał”. Znaleźli się też  ,, obrońcy mojego dobrego imienia”, ci zaczęli coś wspominać o coverach i cytatach. A ja się pytam! Jeśli to co napisałem to cover – to czego? Jeśli to cytat – to z czego? W ten sam sposób postępowali bolszewicy. Obrzucali delikwenta błotem, ile się dało, nie było możliwości by z tego całkiem się oczyścić, zawsze coś zostało. Jest takie (bodajże rosyjskie) przysłowie „on ukradł rower? jemu ukradli rower? W każdym razie – był zamieszany w kradzież roweru”

                Jako że nieszczęścia chodzą parami, na forum etransport zaistniał inny forumowicz. Tak jak poprzedni, tak i ten ma wiele nicków, twarzy żadnej. Ten, mieszka w Zjednoczonym Królestwie o czym poinformował nawet w jednym ze swoich nicków. Ten mianował się ekspertem od spraw wyspiarskich, a ponieważ mieszka tu niedługo, więc jak każdy neofita jest zachwycony tym miejscem. Jego zachwyt – jego sprawa, można powiedzieć, ale ja tak nie uważam. Sporo ludzi którzy niedawno tu przyjechali, zadają na forum pytania o sprawy dla nich skomplikowane, dla kogoś od lat tu mieszkającego – naturalne. Co robi nasz bohater? Ano odpowiada, a jako że niewiele wie, opowiada idiotyzmy. Jego to nic nie kosztuje, pytający ma problem. Raz, a potem kolejny i kolejny zwróciłem mu uwagę że mąci ludziom w głowach. Poskutkowało? A gdzie tam. Stałem się dla niego wrogiem publicznym numer jeden. Nazwał mnie kłamcą i jak jego kolega krzyczy o tym wszędzie gdzie tylko może. Postanowiłem skonfrontować jego opowieści z rzeczywistością, zaproponowałem spotkanie. Na tym spotkaniu mieliśmy sobie nawzajem pokazać pewne dokumenty:

Prawo jazdy – pisze że ma wszystkie kategorie, ja uważam że ma „C”.

Certfikat NIN –pisze ze jest tu ponad 10 lat, certyfikat to potwierdzi lub temu zaprzeczy.

Wyciągi z banku (e-konto) – Jest (ponoć) posiadaczem domu(ów) – wyciągi udowodnią czy płaci Mortgage (kredyt hipoteczny) czy Rent (czynsz). Wyciągi z banku mogą też udowodnić że dostaje TAX Credit (jest osobą o niskich dochodach) i Housing benefit (dopłata do mieszkania dla nisko uposażonych)

Chciałbym żebyśmy porównali nasze  Logbook’i (dowody rejestracyjne), ponoć jeździ jakimś super autem.

Powiada że jego dziecko(ci) studiują – w takim razie zalogujemy się na http://student-finance.service.gov.uk/ i … popatrzymy.

Jeśli to co mówi okazałoby się prawdą, byłem zdecydowany wypłacić mu 1000 funtów za to tylko że nazywałem go kłamcą. Co z tego zrozumiał nasz bohater? Że wiszę mu 1000 funtów. Jeśli on jest o tym przekonany i nie widzi tu swojej śmieszności, to pół biedy, ale co jeśli tylko udaje że nie widzi? Z kim mamy wtedy do czynienia?

Niektórzy może się zdziwią że postanowiłem się bronić w ten sposób. A jak miałbym to zrobić inaczej? W odróżnieniu od osobników opisanych wyżej mam pracę, do której muszę codziennie chodzić. Nie mogę odpowiadać na ich zaczepki, bo na jedno zdanie zamieszczone przeze mnie, oni odpowiedzą sto razy. Nie mam szans na wymianę poglądów. Zostanę zakrzyczany

 

P.S.

Ratujmy ten portal. On jest nasz. To jest miejsce naszych spotkań, tu możemy pogadać (popisać) o naszych sprawach. Nie dajmy się z niego wyrugować szaleńcom.

Pozdrawiam. ;-)

Leeon
Wasze komentarze (84) »
maanik
(2016-08-13 10:06:47)
Tak jak nie każdy może zostać dobrym kierowcą tak nie każdy kierowca powinien
zaglądać na ten portal. Jest dokładnie tak jak piszesz dlatego bloga czy wpisów
takich jak min Bor*6x9 nie uświadczysz na tej stronce a szkoda Wydaje mi się że to
już nie wróci
ksyzol
(2016-08-13 13:33:41)
Leeon- Napisałem A (chyba niepotrzebnie) to teraz B. Jeżeli narozrabiałem to
niechcący.
Powtarzam, na literaturze znam się tak jak większość z branży transportowej czyli
wcale.
To co napisałem to nie była ocena czy próba sugerowania tylko lużna gadka o
inspiracjach i coverach.
Co kto z tego zrozumiał.. ? Pewnie mądry zrozumiał a głupi jak to głupi,
zinterpretował po swojemu.
irish_dude
(2016-08-13 14:38:02)
Cześć Leeon. Mam podobne odczucia - pisałem o tym kiedyś, ale skasowali wątek.
Czasem, w przypływie czarnego humoru, walczę, ale coraz częściej trzymam się takiej
zasady: \" toilet - it\'s the only place where I give a *hit \".

Zawsze mówiło się, że mądrzejszy powinien ustąpić i dlatego głupota rządzi
światem...

Jak zawsze - pozdrawiam normalnych, a chwastom na pohybel.
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.