blog.etransport.pl
Opowieści Sztapla i Negatywu zakrapiane Podkolnikiem
  
Zawodowstwo, czyli może nie jest tak źle...
2011-12-25
Zawodowstwo, taaak... (Alex wie o co biega:), więc po kolei.
Jadę sobie załadowany A4 w kierunku Eisenach, trochę ciemno się zrobiło, z deka mokro i wieje jak cholera, ale cisniemy.
Jakiś zawzięty Niemiec bawi się ze mną, co ja jego, to zaraz on mnie wyprzedza, ale za to jakoś czas leci i człowiek się nie nudzi.
Zdążyłem go wybrać, pomachać kierunkami, i w tym momencie słyszę JEBUDU, aż klamoty podskoczyły, kapeć, cholera, patrzę: sterowanie?- jest! powietrze?- jest?(na razie), awaryjne i po pasku awaryjnym do zjazdu, akurat zaraz był Autohof.
Jak się wtoczyłem na parking to właśnie kończyło się powietrze, na szczęście jakoś się ustawiłem, tyle że wiatr i deszcz, więc czekamy do ranka.
Rano kawka, ubranko robocze, klucze, podnośnik i do ataku, co i jak raczej pisać nie muszę, każdy raczej kiedyś zmieniał kapcia i oczywiście jak to zazwyczaj bywa ostatnia nakrętka ZONK, nie do ruszenia. Rura-nie działa, odrdzewiacz?-zaczyna brakować, klucz raczej nie pierwszej nowości zaczyna odmawiać posłuszeństwa tak jak i moje siły.
Trzeba szukać wsparcia, na parkingu tylko dwa wozy, no cóż telefon do spedycji, znowu pech-nikogo nie ma w pobliżu,
pozostało CB...odpalam i wołam: koledzy 43-ci zjazd, autohof, potrzebne wsparcie itd. jakież zdziwienie mnie dopadło gdy zaraz odezwały się dwa lub trzy wozy: co potrzeba? potrzeba na chwilkę stanąć i pomóc odkręcić jedną nakrętkę. spoko wodza już ląduję, i faktycznie ze zjazdu schodzi zestaw i zaraz staje obok, szybki chwyt, chyyyyyp--trzyp, trzyp, poszło.
Dalej już poszło normalnie, więc nie muszę opisywać...ale takie akcje przywracają w człowieku chęci do dalszej pracy w tym trudnym fachu, więc może nie jest tak źle jak to opisywał kolega Yeti, są jeszcze pomocni ludzie za kierownicą...


Serdeczne podziękowania dla kolegi z białego DAFa na rej. FZI
 LOLEK, dzięki wielkie.
Dziobaty
Wasze komentarze (19) »
leon leon
(2011-12-26 10:22:13)
Dziobaty ; -). . czyli nie jest z Nami aż tak żle?; -)... Są jeszcze w Naszym fachu
"zawodowcy". Kierowcy którzy mają włączone radyjko, słuchaja go i nie są nie czuli na
wołanie o pomoc. Przy tym wożą ze sobą"atrybut prawdziwego Kierowcy"... porządną
rurę"; -)... rura grubościenna nie jedno koło odkręciła... i o to chodzi.
Dziobaty Dziobaty
(2011-12-26 11:21:12)
w moim przypadku wystarczył dobry klucz do kół DAFa, ale mam żelazo na serwisie kole
doma i na pewno wymienię klucz bo swoje już wyrobił i załaduję 2m grubościennej 1,
1/2 cala do samochodu :)
Yeti Yeti
(2011-12-26 11:23:35)
Rura grubościenna (czyli po naszemu brecha) jest nieodzowna w naszym fachu... Jak
powiedział mi pewien rosyjski tamożnik, są dwie niezwyciężone siły na świecie:
chińska armia i polski kierowca; -)
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.