blog.etransport.pl
DAGA - Trzeci wymiar
  
Być żoną tirowca...
2012-02-01
 

Być żoną tirowca….


Bycie żoną kierowcy to nie lada wyzwanie. 

Dla jednych miłość i oddanie…

Dla innych powolne umieranie…

Co Was dotyczy?

Oceńcie sami!

Ja ciągle bije się z myślami. 

Niby oczywiste sprawy a nie dają spać nocami. 

Co istotne w tych związkach? 

Co warte zapomnienia? 

Takie są moje przemyślenia….

 

Każda poznaje w swoim życiu tego „jedynego”, tego, dla którego jest w stanie oddać całą siebie. Tego, bez którego niewyobraża sobie życia. Część kobiet wiąże się z kierowcami a część poznaje mężczyzn, którzy by zapewnić rodzinie jakiś start siadają za kierownice.Niestety obie te grupy niszczy ten zawód. Niszczy to, co ich łączyło. Jeżeli ktoś się w tej kwestii nie zgadza to gratuluje szczęścia lub… grubości portfela.Tylko czy dla pieniędzy warto…?


Myślę, że to nie jest tak, że Panowie niekochają swoich żon (przynajmniej na początku). Oni po prostu bardziej kochają pracę. Nie są w stanie poświęcić jej dla rodziny. Widząc zapał mojego męża do tej pracy i słuchając, z jaką fascynacją o niej opowiada, dochodzę do wniosku, że nigdy z nią nie wygram. Choćbym nie wiem jak się starała. I myślę, że większość żon ma to samo odczucie. Na początku jest tęsknota, zrozumienie. Z czasem zaczynamy się zastanawiać ile nasze małżeństwo jest warte. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że życie kosztuje i miłością się dzieci nakarmić nie da. Więc poczęści godzimy się na niektóre sprawy. 


Przychodzi jednak czasami moment, w którym kobiety wolałyby męża od kasy. Moment, w którym finansowo są w stanie sobie poradzić. Często jest to jednak ten sam moment, w którym okazuje się, że mąż jeszcze„chce zarobić”. Tylko czy tak jest rzeczywiście? Czy nie jest tak, że Panowie z czasem przyzwyczaili się do takiego życia? Czy nie jest tak, że wy czujecie się wolni, zwolnieni z odpowiedzialności?  Proszę nie tłumaczcie mi, że to dla rodziny. Nie mówcie o tym, że śpicie w budzie, nie macie się gdzie umyć, że czas was goni. Wystarczy Was posłuchać, poobserwować. Niejednokrotnie w luźnej rozmowie sami mówicie, co robiliście. I nie jest to tylko praca… 


 Chyba każdej kobiecie przychodzą do głowy myśli, że mąż ja zdradza. Czy prawda, czy nie, to różnie bywa. Czasami to są tylko myśli a czasami jednak pewne fakty, które po połączeniu dają pewien obraz. Mężowie tłumaczą żoną, że tam gdzie jeżdżą nie ma „ssaków leśnych”. Tak, to prawda pod zakładami, pod które jeździcie nie ma. Tak, w większości nie zatrzymujecie się pod lasem. Tak, żony będąc z mężem w trasie nie musiały ich widzieć. Bo który mądry by się w takim miejscu zatrzymał... Tylko, że…. Czy Panowie przyznali się, że „znaki drogowe” są przywożone na niektóre parkingi busem, a czasami nawet są tam hotele, z których korzystają?  Czy nie jest tak, że oferty pań można usłyszeć na radyjku? Czy nie jest tak, że Panowie lubią wieczorem sobie wypić? I zdarza się, że wstają jak wytrzeźwieją (a niektórzy nietrzeźwieją). Sposobności nie brakuje. Tych, którzy zdradzają nie rozumiem, skoro potrzebujecie atrakcji to, po co Wam żona? Po co ta szopka? I jaka w tym przyjemność? Na pewno nie czysta… 


Tak, czasami dzień jest ciężki, męczący. Jest duża odpowiedzialność, trudna droga, dużo do przejechania… Tak, czasami…


Tylko w domu Czekaja na was kobiety, które nie obchodzi, że macie kolejny siwy włos albo już nie macie nic. Nie obchodzi ich, że nie jesteście zajebi… przystojni, że nie jesteście dżentelmenami w każdej sytuacji i zawsze idealni. Czekając na Was borykając się z codziennością i staraja się być silne w każdej sytuacji. W pewien sposób pozbywają się swej kobiecości. Pracują, zajmują się domem, dziećmi, popsutym kranem, zalaną łazienkom … To, że czasami wydają się być mniej zadbane nie znaczy, że są gorsze. Może po prostu są zmęczone ciągłym robieniem czegoś. Może im to nie jest potrzebne. A może po prostu doszły do wniosku, że wygląd nie ma znaczenia. Może będąc adorowaną zastanawia się, dlaczego każdy w niej coś widzi po za mężem. A może chłonie je szara rzeczywistość i przestają w siebie wierzyć… Tylko czy wygląd ma aż takie znaczenie? 


Żony kierowców muszą być silnymi kobietami i tylko głupek tego nie zauważy. Wszystko potrafią zrobić, o wszystko zadbać, biorą życie na klatę i choć zdarza im się urobić łezkę idą do przodu. Dość, że zaradne to jeszcze czułe i delikatne. 


Są też Panowie, którzy zasługują na szacunek.Wierni, kochający i dbający o rodzinę. Tacy, którzy na każdym kroku dają odczuć, jakie wartości są dla nich istotne. Jednak i tu praca, jaką wykonują daje osobie znać. Bywa, że odległość robi swoje i żona przestaje z utęsknieniem czekać na męża. Coraz mniej dzwoni, coraz mniej pyta. I przychodzi moment, w którym okazuje się, że nikt na was nie czeka. Moment, w którym żona modli się żeby mąż nie wrócił na weekend. Moment, w którym zmusza się nawet do prostego buziaka. „Moment, w którym mogłaby się oddać każdemu tylko nie jemu”. Czasami pojawia się ktoś nowy, intrygujący i kobieta doprawia rogi, bądź odchodzi. 


Jedno jest pewne, mało jest związków, które są w stanie przetrwać tą odległość, te myśli i fakty, które są brutalne. Prawdą jest drogie Panie, że mężczyzna, który staje się zawodowym kierowcą przestaje być mężem. I nie ma, co się łudzić, że coś się zmieni. Możecie to zaakceptować, albo zainwestować swoje uczucia gdzie indziej. 


Może czasami warto przedyskutować niektóre sprawy zamiast iść całe życie w przeciwną stronę…

daga
Wasze komentarze (160) »
Kinia Kinia
(2012-02-01 15:26:53)
daga, jesteś pierwszą blogującą (u nas) żoną kierowcy :) Gratuluję pierwszego tekstu!
95xf 95xf
(2012-02-01 15:36:43)
gdyby nie brak spacji byłoby b. dobrze.
A tak na serio, to jest w tym bardzo dużo prawdy, życie.
Gratuluje pierwszego tekstu, czekam na następne.
camion69 camion69
(2012-02-01 15:50:19)
Mnie kiedys narzeczona postawila ultimatum Albo ona albo miedzynarodowka Na cale
szczescie nie ma ani miedzynarodowki ani jej

Co do autorki... odnosze wrazenie ze jestes na rozdrozu i chyba sklaniasz sie ku
temu aby jednak przerwac ten zwiazek ktory w twoim odczuciu juz dawno sie skonczyl
Dzielac sie swoja historia szukasz niejako aprobaty lub usprwaiedliwienia dla
podjecia tej trudnej decyzji a tak naprawde to uwazam ze juz dawno wybralas tylko
teraz bijesz sie z myslami jak to dalej bedzie...
Tak czy inaczej powodzenia zycze
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Przeczytaj inne teksty dagi

daga o sobie

Jestem Daga. Nie piszę tego, co wypada. Mam swoje zdanie, swoje zasady. Nie szukam tu z nikim zwady. Myśli swe uwalniam... Chcesz? Przeczytaj. Nie? To znikaj!!!