
Niewierność..
Wiem, że tym tematem pojadę po bandzie, ale często się przewija nie tylko po forum, ale i chyba w naszych głowach. Nie zamierzam nikogo oceniać, krytykować.Chciałabym przedstawić swój punkt widzenia, bo z tego, co widzę każdy ucieka od tego tematu zamiast starać się go zrozumieć. Na pewno o wiele łatwiej jest nazwać to po imieniu, ale może warto się zastanowić nad tym, co tymi osobami powoduje. Jakie bodźce nimi kierują, że zachowują się tak a nie inaczej.
Może mało trafie z mężczyznami, bo jednak nim nie jestem, więc trudno mi się wczuć w Waszą rolę i tok rozumowania.
Myślę, że kobiety pcha do niewierności poczucie samotności i brak fizyczny męża. Na początku kochające, wierne i nawet im nie w głowie. Z czasem jednak zaczynają odczuwać potrzebę bliskości, oparcia, chęci podobania się. Każda kobieta jest łasa na komplementy. Każda lubi się podobać, lubi czuć się dowartościowana. Jeżeli nie czuje się atrakcyjna dla męża to albo popada w kompleksy i myśli, że nikt jej nie kocha, nikt jej nie lubi albo staje się podatna na adoracje kolegi z pracy, sąsiada czy np. sprzedawcy w sklepie. Czuje się do tego stopnia samotna, że przyjmuje nawet te błahe komplementy, zaczyna się gubić i brnie w nową znajomość. Mając u boku męża i kochanka. Hmmm…dlaczego w takim układzie się nie rozwiedzie? Chyba w jakiś głupi sposób czuje się przywiązana do męża. Chyba boi się, że sobie sama nie poradzi, że kochanek ją zostawi, że dzieci ojca stracą. Chyba takie emocje nimi powodują i z ich punktu widzenia wybierają najlepszą opcje. Wiedzą, że kochanek jest tylko cichym układem, który w każdej chwili może się skończyć. W tym przypadku są to kwestie uczuciowe a czasami niestety kwestia finansowa, wspólny kredyt, dom, samochód. Są też takie, które czynią to troszkę bardziej wyrachowanie, czyli kochanek na boku i konto męża, bo czemu by nie. Często też grają żony idealne na boku robiąc swoje. I te ostatnie, czyli te, które po prostu odchodzą od mężów i zaczynają życie na nowo. Czy w tym przypadku można mówić o niewierności nawet jak nie ma kontaktu fizycznego? Chyba tak, bo jednak coś tam zaczęło iskrzyć jak była jeszcze z mężem. Ale ich bym się nie czepiała, bo one po prostu układają sobie życie na nowo.
A panowie? Hm… chyba głownie są niewierni dla chwilowego zaspokojenia swoich potrzeb. Chyba chcą się dowartościować w ten sposób, że niby każda laska na niego leci. W jakiś głupi sposób reagują na kawałek ciała.Myślę, że to nie konkretna kobieta im się podoba a raczej ich wyobrażenie o niej. Myśl jakby to nie było z nią. Chyba każdy facet spogląda na inne kwestia tego, co robi dalej. Niby jesteście wzrokowcami, ale tak naprawdę w którymś momencie ciała, na które spoglądacie maja podobne kształty. Często macie u swojego boku ładne kobiety a jednak zaglądacie na inne. To chyba kwestia psychiki i panowania nad swoim popędem. O ile kukanie na inne przyjmiemy za normalkę to jednak trąbienie, zwalnianie i celowe przepuszczanie kobiet na pasach bywa śmieszne a czasem wręcz niesmaczne. Myślę, że kobieta, która chciałaby takich poderwać nie miałaby najmniejszych problemów a wierność Panów zostałaby wystawiona na wielką próbę. Ponadto Panowie lubią podrywać, adorować kobiety. Jedni w sposób subtelny inni jak z armaty do mrówki. Czasami kobiety się łapią na piękne słówka i w nagrodę zostają atrakcją na jedną noc a czasami jasno dają do zrozumienia, ze nic z tego.
A kochanki w sensie uczuciowym? Hm… czy chodzi tu tylko o seks czy raczej o wysłuchanie Was? O fakt, ze kochanka niczego nie wymaga, o nic nie ma pretensji. Z jednej strony żona maruda, która jednak ma coś w sobie, co nie pozwala odejść z drugiej kochanka, która niczego nie chce. Co ma kochanka, czego nie ma żona? Podobno godzą się robić to, czego żony nie chcą. Ile w tym prawdy? Hm…to chyba wiedzą Panowie.
Każdy ma swój tok rozumowania, swoje poglądy i uczucia, którymi się kieruje. O ile można pominąć związki, w których się świadomie na to godzą to jednak w pozostałych wymaga się tej wierności. A wierność zależy od nas samych, od tego, jacy jesteśmy i jak postrzegamy osoby nam bliskie. Każdy ma okazje i możliwość zdrady nawet w pokoju obok, pytanie czy chce?
CBRadioZibi(2012-03-26 15:58:44) | Rety!!! ha! ha! ha! Prawda ! Matko Boska-wyczucie perfekcyjne... dowaliłaś prawdą że, matko-będzie cisza??? Czy teraz zacznie sie zadyma? ?? Ha! ha! ha! poczekajmy |
paweltony(2012-03-26 17:44:42) | Niestety Czysta Prawda Raczej Zadymy NIe powinno Być chociaż kto Wie:) |
camion69(2012-03-26 18:08:38) | Ja tu zadnej prawdy sie nie doczytalem... same domysly czy domniemania a zadnej konkretnej odpowiedzi "Jest 235 motywacji kobiet do romansu. Nie przesadzam, to naukowe wyliczenia. U mezczyzn doliczono sie niemal 40. Kobieta moze zdradzac dla awansu, dla pieniedzy, dla dowartosciowania, dla seksu, dla romantycznosci, dla wspolnej fascynacji muzyka klasyczna, z powodu pieknego ciala kochanka... Moze dojsc do zdrady rowniez dlatego, ze kobiecie trudno wytrzymac z chodzacym idealem. On jest godny podziwu, a ona tez chcialaby byc podziwiana. I tego podziwu dla siebie bedzie oczekiwac od kochanka" Jest to cytat z ksiazki Lwa-Starowicza "O kobiecie" Jak widac kobiety potrafia zdradzic faceta "idealnego" Po wskazowki jak zmniejszyc to ryzyko zapraszam do lektury Szczerze polecam rowniez ksiazke "O mezczyznie" tego samego autora... szczegolnie polecam autorce tego bloga |
| Zobacz więcej » | |
etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.