blog.etransport.pl
CAMIONERO
  
Bezpieczny alkoholizm...
2012-10-03
Wszyscy w jakiś sposób jesteśmy uzależnieni!Już widzę jak niektórzy burczą pod nosem i z tęgą miną krzyczą!ja uzależniony?!zwariował chłop!-piję tylko w weekendy, a jak ktoś się trafi to w środku tygodnia.-nie bije kolegów(z którymi piję)-jestem kulturalny-nie rzygam w taksówkach i nie sikam na koło-do Magnumki sam umiem wejść...-rano sam wstaję i nie sięgam po alkohol niedopity wczoraj, parzę kawę, wkładam tarczkę i jadę...Przecież mogę wcale nie pić, bo nie jestem jakimś menelem... Czas komunizmu nauczył nas Polaków myśleć tak tylko o tych, którzy stojąc brudni pod "Społem"zbierając grosz do grosza na bełta, byka, czy coś tam winopodobnego, to są alkoholicy.I to między innymi utwierdza nas, że my alkoholikami nie jesteśmy.Ale to mrzonka, ułuda i nie prawda. Na codzień nie trzęsie nami delira, ale aby nasze życie sprawnie funkcjonowało-podlewamy je alkoholem, aby nie zeżarł nas stres w robocie, a na parkingu nie będzie z kim pogadać, ba!nie będzie o czym! Szczerze mówiąc życie nie jest łatwe, a alkohol "udaje"że jest w stanie wiele nam w życiu zastąpić.Żal, tęsknotę za rodziną, frustrację i oddali myśli o wypłacie... Nie trzeba teraz wyrzucać flaszki, czy puszek z piwem, które wozimy na "specjalną okazję"w lodówkach samochodowych.Nie musimy też szukać specjalistów od uzależnień. Alkoholizm kojarzy się z nieszczęściem, a będąc "lekkim"pijaczkiem dającym czadu "tylko w weekendy"wysączmy tę butlę i bądźmy szczęśliwi.Zapomnimy o robocie, która zabiera nam cały czas z życia i o forsie, której zawsze jest mało.Jakby na to nie patrzyć, to każda metoda"miękkiego picia"już ma w sobie coś z uzależnienia!!! Dlatego "pij bracie! pij! na starość torba i kij"Wznośmy toast zawsze i wszędzie!Nie zapominając, że to stąpanie po bardzo kruchym lodzie, to balansowanie na krawędzi...wiem sam po sobie...
darjar73
Wasze komentarze (62) »
Yeti
(2012-10-03 21:25:58)
A gdzie kierowca ma pić jak nie w trasie? Gdzie zwalczyc stress, jak nie tam, gdzi go
on dopada? Kto ma czas na picie w domu? Kto w domu chce słuchać o spedytorach,
policji, podjazdach, wystrzałach? I jak kierowca ma się zresetować w trasie? Szukać
psychoanalityka? Czasami - po prostu trzeba. Czasami - nie wypada inaczej. Czasami -
to jedyny sposób.
żona kierowcy
(2012-10-03 22:12:38)
o rany ale bardzo dobry wywód psychologiczny... szkoda słow!!!
żona kierowcy
(2012-10-03 22:15:05)
tak. nie ma to jak pochwała alkoholizmu na trasie. Ciekawe czy byłoby
usprawiedliwienie dla zony. Przykładowo, dzieciaki dopiekły, w pracy nie poszło itp,
itd... no tak moze sobie wypije na swe zale?
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

darjar73 o sobie

Jestem kierowcą jak większość obecnych tutaj.Nigdy nie pisałem blogów.Przeczytałem parę na tym portalu i pomyślałem,że przecież też mogę się podzielić moim "kierowniczym" życiem :-) ...czasem.