blog.etransport.pl
Truck'N'Roll
  
Smokey i Kowalski
2012-03-27

Smokey and the Bandit” jest filmem, który od wielu lat utrzymuje się na szczycie wszelkich klasyfikacji truckerskich filmów. Prawdę mówiąc zżymam się na to bo w moim odczuciu zarówno pierwszy „Smokey” z 1977 roku jak i jego następne dwie części oraz telewizyjne filmy z lat dziewięćdziesiątych oparte na tym samym temacie to mało wartościowe komedie, które przedstawiają trucking w trochę karykaturalnym świetle ale takie było ostatecznie założenie filmu. Trochę szkoda bo „Smokey” niezamierzenie ukształtował stereotypy i fałszywy sposób widzenia transportu. Mniejsza z tym – trzeba się czasem pośmiać – dziwne tylko, że ten żartobliwy film zajmuje tak wysokie pozycje i dla wielu odbiorców jest prawdziwym obrazem transportu!

Film był nakręcony w latach siedemdziesiątych – jak często powtarzam – złotym czasie dla amerykańskiego truckingu. Popularność radia CB, atrakcyjność pracy truckera, powrót do normalności /po wojnie wietnamskiej i zawirowaniach społecznych lat sześćdziesiątych/ - wszystko to złożyło się na sukces „Smoky'ego”. Burt Reynolds, Sally Field, Jackie Gleason w głównych – ludzkich rolach i Pontiac Firebird Trans Am oraz Kenworth W900A 1974 w rolach motoryzacyjnych. Właściwie trucków było więcej bo w filmie użyto dwóch modeli Kenworthów z 74-go i jeden z 73 – wszystkie wyposażone w 38 calowe sleepery i z 48 stopowymi naczepami.

Akcja rozgrywa się na trasie z Texasu do Georgii. Trucker - „Snowman” wiezie ładunek piwa Coors, które w tamtych czasach było niedostępne w stanach na wschód od Mississippi. „Bandit” grany przez Reynoldsa jedzie Trans-Amem jako ochrona ładunku przed stróżami prawa. Akcja trochę się komplikuje jak zwykle gdy pojawia się dziewczyna.

Smokey” mimo woli kojarzy mi się ze „Znikającym punktem” /”Vanishing Point/ - filmem nakręconym parę lat wcześniej /1971/ ale tchnącym podobną atmosferą lat siedemdziesiątych. Filmy są różne bo o ile „Smokey” jest wesoły to „Znikający Punkt” ma w sobie dziwną chandrę, beznadzieję i tragizm ale tematyka jest uderzająco podobna. W „Smokey” trasa ciągnie się przez Mississippi, Arkanzas do Georgii – na wschód. W „...Punkcie” główny bohater Kowalski – pędzi pustynnymi highwayami z Colorado przez Utah do San Francisco – na zachód. To nie jest film truckerski bo Kowalski jedzie Dodgem Challengerem 1970 a nie truckiem ale to nie ma znaczenia. Przekaz jest podobny. Szeroko otwarte amerykańskie drogi i nieokiełzana dusza kierowcy!

Nie jestem krytykiem filmowym tylko kierowcą więc nie będę się tu silił na roztrząsanie „co autor chciał przez to powiedzieć” ale namawiam do obejrzenia tych obu starych już dziś filmów. Starszym z nas przypomną młode lata a młodym pokażą ludzi i maszyny tamtych lat.

Te lata to było „Coś” - przez duże „C” - wierzcie mi – pamiętam je wyraźnie!

Marcin63
Wasze komentarze (0) »
Skomentuj »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.