blog.etransport.pl
Truck'N'Roll
  
Lodowe drogi (1).
2012-03-07

Ponizszy artykul został napisany i opublikowany w 2001 roku - ładne parę lat przed realizacją słynnego serialu telewizyjnego pod tytułem: "Ice road truckers". Do dziś nie stracił na swojej aktualności.

Jest tu w Kanadzie praca wokol ktorej naroslo wiele legend. Praca, ktora od lat przyciaga truckerow szukajacych przygod i mocnych wrazen. Chodzi o trucking przez zamarzniete jeziora w Northwest Territories. Z uwagi na jego niecodziennosc I oddalenie od zamieszkalych rejonow przekazywane informacje sa niepelne, niesprawdzone I mylace. Wiem, ze w naszym polonijnym srodowisku truckerskim sa kierowcy, ktorzy chcieliby sprobowac swoich sil w prawdziwie ciezkim, egzotycznym, nie majacym sobie rownego truckingu I dlatego postanowilem sprawdzic u zrodla co jest legenda a co prawda. Moimi rozmowcami byli: Superintendent z Departamentu Transportu – North/South Slave Region z Hay River, NWT – Art Barnes, Superintendent z Nuna Logistics Edmonton, Alberta – Ron Lebrun oraz Operation Manager RTL Robinson Enterprises – Mike Suchlandt.

A oto co sie dowiedzialem:

Komunikacja na dalekiej polnocy rzadzi sie swoimi prawami. Slaba siec drog, ciezkie warunki klimatyczne, mizerna infrastruktura gospodarcza. Niemniej I tu mieszkaja ludzie I tu musi docierac zaopatrzenie. Jakos to trzeba robic. Przez cale dziesieciolecia glowna jednostka transportowa byly sanie ciagniete przez psi zaprzeg ale ilez tymi saniami mozna przewiezc? Wtedy gdy na poczatku lat trzydziestych tuz pod kolem podbiegunowym odkryto zloza uranu a w pare lat pozniej nad brzegami Wielkiego Jeziora Niedzwiedziego znaleziono zloto I diamenty - kopalnie zaczely powstawac jak grzyby po deszczu. Jedne padaly inne prosperowaly ale wszystkie potrzebowaly maszyn, oprzyrzadowania, paliwa I wszystkiego co bylo potrzebne do zycia.

Transport lotniczy byl drogi I dalece nie wystarczajacy. Zaczeto wiec budowac zimowe drogi. Tylko zima bowiem grunt byl twardy, zmarzniety, zdolny wytrzymac ciezar transportu. Wiosna I latem rozlane rzeki I jeziora, bagna I trzesawiska odcinaly odlegle kopalnie I osady gornicze od swiata. Caloroczne zaopatrzenie musialo byc zrobione zima – wlasnie tymi rownanymi przez buldozery drogami. Sprawe ulatwialy setki jezior przez ktore budowanie drogi bylo wielokrotnie latwiejsze I szybsze niz przebijanie sie przez nierowny, zarosniety grunt. Te zamarzniete jeziora ciagnace sie jak highway pozwalaly na szybszy I tanszy dojazd. Tylko 8 do 12 tygodni w roku lod na nich jest wystarczajaco twardy zeby utrzymac ciezkie zestawy truckow. Tylko przez te pare tygodni mozna I musi sie zalatwic zaopatrzenie na caly rok. Przygotowania do sezonu, ktory trwa mniej wiecej od polowy stycznia do polowy marca /roznie w roznych latach/, zaczynaja sie pare tygodni wczesniej kiedy buldozery zaczynaja rownac lodowy highway. Jego szerokosc na taflach jezior dochodzi do trzydziestu metrow ale przejscia pomiedzy jeziorami sa wezsze I w niektorych miejscach wystarczaja tylko na jednego trucka.

W Northwest Territories dziala obecnie dwoch operatorow zimowych drog. Jednym jest rzad, ktory pracuje poprzez swoje departamenty transportu – slynne DOT I buduje publiczne drogi zimowe do odleglych miejscowosci I zabezpiecza zaopatrzenie dla miejscowej ludnosci a drugim sektor prywatny, ktory odpowiada za budowe drog do kopalni. Rzadowy system drog obsluguje osiedla I miejscowosci wzdluz rzeki Mackenzie, miasteczka Aklavik I Tuktoyaktuk I osady na wybrzezu morza Beauforta. Oprocz tego zabezpiecza drogi do Wha Ti, Rae Lakes I Nahanni Butte. DOT buduje rowniez kluczowy przejazd przez Mackenzie River niedaleko miasteczka Fort Providence. Ten trzy kilometrowy przejazd, ktory w okresie od maja do grudnia obsluguje prom - jest jedynym zimowym polaczeniem ze stolica Yellowknife. Glowna zimowa droga do kopalni zlota I diamentow polozonych na polnocny wschod od Wielkiego Jeziora Niewolniczego jest Droga Lupin budowana przez Nuna Logistics z siedziba w Edmonton, Alberta. Dwa pozostale zimowe highway’e przygotowywane sa przez firmy prywatne: Colomac Mine Road przez firme RTL Robinson Enterprises oraz Discovery Mine Road przez kompanie Stan Dean & Sons.

Najpowazniejsza kompania transportowa, ktora zajmuje sie zaopatrzeniem kopalni no I oczywiscie corocznym zatrudnieniem kierowcow jest RTL Robinson. Aplikacje mozna skladac juz od konca listopada. Preferowani sa ci, ktorzy maja doswiadczenie z B-trains. Zestawy cystern z paliwem, platform z maszynami ale takze zwyklych vanow wszystko to musi zostac przetransportowane w ciagu okolo dwoch miesiecy. Grubosc pokrywy lodowej mierzona jest skrupulatnie I dla piecdziesieciotonowego trucka powinna wynosic okolo 40 cali. Przygotowanie drogi obejmuje wyrownanie przejsc, wysypanie ich mieszanina zwiru I sniegu, maksymalne wygladzenie progow lodowych, zasypanie dziur itd. Lod na jeziorach jest w stalym “ruchu”. Progi I szczeliny powstaja nagle, przemieszczaja sie, zwiekszaja lub zmniejszaja. RTL Robinson oznacza odblaskowa farba wszystkie wieksze nieprawidlowosci I niebezpieczne miejsca.

A potem, gdy lodowy highway jest gotowy a lod twardy jak skala - wtedy na szlak ruszaja konwoje. Praca idzie non stop, 24 godziny, w ta I z powrotem, w ta I z powrotem... Praca bez przerw, w ciaglym napieciu. Wiekszosc trasy idzie przez jeziora. Lod powinien byc niebieski. Wtedy wiadomo, ze jest twardy I wytrzymaly. Gorzej gdy jest bialy z malymi babelkami powietrza. O - z takim lodem to trzeba uwazac! Co to zreszta znaczy “uwazac”!?!? Tu, w ciagu tych niekonczacych sie nawrotow z bazy do kopalni, na calej przestrzeni dwustukilkudziesieciu kilometrow caly czas slyszy sie lodowe trzaski I syki. Ten lod zyje! Ale jakzez strasznie on zyje! Truck toczy sie powoli. Jedyna dopuszczalna szybkoscia jest tutaj 25 kilometrow na godzine. Ani odrobiny predzej. Nie mozna! To jest pierwsze I najwazniejsze przykazanie w tej morderczej pracy. Pod naciskiem trucka pod lodem wytwarza sie fala, ktora wyprzedza naciskajacy ciezar. Przy wiekszej szybkosci ta fala poteguje sie, pedzi w kierunku wybrzeza I odbijajac sie eksploduje I roztrzaskuje lod. A wiec 25 kilometrow na godzine! Ciagle trzaski. Te trzaski moga sie zmienic w ryse, czasem drobna szczeline a czasem szeroka na metr piekielna przerwe! Mroz do –50 stopni a o wyziebieniu wiatrem nawet mowic nie wypada. Nowi kierowcy cala droge jada z reka na klamce. Jest zasada, ze w przejezdzie przez jeziora nie wolno zapinac pasow bezpieczenstwa. Trzeba byc wolnym na wypadek gdyby trzeba bylo wyskakiwac. Najpierw wyrwac sie z zapadajacego trucka, wskoczyc na dach, wyszarpnac przygotowana tam drabine, rzucic na lod I chodu …. Wpadniecie do wody to przy takim zimnie prawie natychmiastowa smierc. Zreszta o tym wszystkim mowi sie na wstepnej orientacji, ktora RTL Robinson organizuje ze wszystkimi szykanami. Film, super dokladne instrukcje, test. Film jest dosc mocny. Bywa przeciez, ze trucki tona pod lamiacym sie lodem. Pomimo dobrych oznakowan zdarzaja sie pomylki kierowcow, zjechania z trasy, zgubienia we mgle. Trucki wyruszaja w trase w konwoju ale odleglosc pomiedzy nimi wynosi co najmniej pol kilometra I roznie moze byc. Silniki pracuja bez przerwy.

A wiec lod trzeszczy. Trzeszczy I ruinuje nerwy. Doslownie wyczerpuje do cna. Wielu nowych kierowcow nie wytrzymuje I po dwoch kursach pakuje manatki. Nikt sie z nich nie smieje. Wszyscy to rozumieja. Sa tacy, ktorzy wracaja tu co roku ale sa I tacy, ktorych ten przerazajacy trzask w srodku czarnej, potepienczo zimnej nocy na srodku wiekiego jeziora doprowadza do kompletnego roztroju.

Marvin Robinson – prezydent RTL Robinson Enterprises zwykle tak mowi: Ktos kto jezdzi po zamarznietych jeziorach wczesniej czy pozniej bedzie mokry! To pewne! Nie oto chodzi “czy” ale “kiedy”!!!

No I wiele, wiele opowiesci o zatopionych truckach, akcjach ratowniczych, arktycznych nurkach, wyciaganiu cystern przy pomocy helikopterow itd., itp. Jedno jest pewne, ze wszystkie zatopione trucki sa wydobywane. Nie ma tego wiele ale zawsze cos… Czy gina ludzie? No coz – I to sie zdarza ale bez przesady. Na te kilkadziesiat lat od kiedy trucki jezdza po lodowych drogach polnocy moze tuzin smiertelnych wypadkow nie jest czyms nadzwyczajnym. Na wszystkich trasach organizowane sa obozy z goraca kuchnia. Prysznicow tam nie ma ale ostatecznie nikt sie tego nie spodziewa!

Wielki, bialy “highway” ciagnie sie przez jeziora jak gigantyczny tor saneczkowy. Zdarzaja sie tu mysliwi, ktorzy korzystajac z takiej wygody poluja na karibu, wloka zabite sztuki na droge I tu zdejmuja skore. Krwawy slad znaczy miejsce, ktorym ciagnieto zabite zwierze. Na bialym sniegu, przy duzym mrozie szkarlat krwi widac calymi dniami. Pozostawiona na drodze, okrwawiona tusza obdartego ze skory karibu marznie jak skala I biada temu truckerowi, ktory na nia najedzie – moze zniszczyc opone, os a moze I zawieszenie. Bezmyslnosc mysliwych moze byc grozniejsza niz lodowe trzaski!

A teraz o pieniadzach. Otoz ktos, kiedys rozpowszechnil plotke, ze za te osiem tygodni katorzniczej pracy kierowcy moga dostac do 25 tysiecy dolarow. Mowiono, ze zarobki w granicach 3 tysiecy dolarow za tydzien naleza do normalnego wynagrodzenia. Nikt z moich rozmowcow tego nie potwierdzil. Powiedziano mi, ze stawka w 2000 roku wynosila 60 do 75 centow za kilometr plus bonus dla tych, ktorzy wytrwaja do konca sezonu. Biorac pod uwage odleglosci I szybkosc jazdy nie jest mozliwe zrobienie wiecej niz dwa I pol tysiaca kilometrow tygodniowo. A te dwa I pol tysiaca wygladaja troche inaczej niz trasa z Toronto do Chicago czy do Laredo. Ta trasa przez sniezne pustkowia I przy nieslychanie niskich temperaturach jest ciezka nawet dla stalych bywalcow. Sa bowiem tacy, ktorzy przyjezdzaja tu co roku. Zdarzaja sie zespoly ojciec-syn, bracia. Truckerzy przyjezdzaja z roznych stron. Sa farmerzy z Saskatchewan, ktorzy w zimie nie maja zadnego zajecia na swoich farmach I w ten sposob probuja je dofinansowac, sa kierowcy z Nowej Fundlandii, przyjezdzaja poszukiwacze przygod ze Stanow a nawet z Europy…

Prekursorem truckingu w Northwest Territories byl John Denison – emerytowany oficer RCMP, ktory w drugiej polowie lat czterdziestych rozpoczal przewozy wykorzystujac stary, wojskowy truck Marmon-Harrington. To wlasnie Denison byl pierwszym truckerem, ktory przewiozl szesciotonowy generator przeznaczony dla kopalni zlota w Yellowknife jadac 150 mil przez zamarzniete Wielkie Jezioro Niewolnicze! 150 mil po lodzie z takim ciezarem. John Denison spedzil na zamarznietym jeziorze dziesiec dni! Dziesiec dni przy temperaturze dochodzacej w wietrze do –80 stopni Celsjusza. Kompletnie odciety nie tylko od cywilizacji ale od ludzi w ogole. Mozna powiedziec, ze czul sie bardziej odizolowany od swiata niz Neil Armstrong w czasie swego ladowania na Ksiezycu w 1969 roku.

Denison przetarl szlak dla pozniejszych “lodowych” truckerow. Jego wyczyny, przygody I doswiadczenia zapelnily by gruba ksiazke. Polnoc wiele mu zawdziecza. Caly interes przekazal w pozniejszym czasie Dickowi Robinson – zalozycielowi RTL Robinson. W 1998 roku za swoje zaslugi zostal odznaczony Orderem Canady.

Zimowe drogi buduje sie nie tylko w Northwest Territories. Swego czasu widzialem taki przetarty szlak pomiedzy Moosonee a Fort Albany w polnocnym Ontario ale nie dla truckow lecz dla buldozerow, ktore na monstrualnych saniach ciagna tysiace ton zaopatrzenia dla indianskich osad. Tego typu transport nalezy w Northwest Territories do przeszlosci ale tu – na jednym odcinku wielki Caterpillar jest najlepszym rozwiazaniem.

Tak w wielkim skrocie wyglada trucking po lodowych highway’ach. Jesli ktos chcialby sprobowac to pod konic listopada powinien wyslac aplikacje do RTL Robinson Enterprises a pozniej – juz po akceptacji – nie pozostanie nic innego jak tylko kupic cieple ubranie, wykupic bilet do Yellowknife /z Toronto – okolo 800 dolarow/ I w droge – na zamarzniete jeziora dalekiej polnocy!

Marcin63
Wasze komentarze (6) »
Kinia
(2012-03-07 10:01:14)
Wszystkie 3 części o Ice Road Truckers są super. Konkretna wiedza. Widziałam na et
wątek o IRT i dośc spore zainteresowanie naszych kierowców tą pracą. Te trzy artykuły
powinny zaspokoić ciekawość. Dzięki Marcin:)
peer
(2012-03-07 13:46:15)
bardzo ciekawe. I co, są chętni?
ginekolog-amator
(2012-03-07 16:03:17)
Chętni to może są, ale... tam jest prawie niemożliwe się wkręcić, nie przyjmują nawet
kiermanów z południa Kanady.
Zobacz więcej »

etransport.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum i autorów publikacji na stronach parking.etransport.pl. Osoby zamieszczające wypowiedzi i publikacje naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.